ASAKUSA


Translate Polish to English

Pragnąc powitać dziewczyny (Lucy i Gosię) tradycyjnie po japońsku, zabieramy je na okonomiyaki  w stylu Asakusa (placki smażone na rozgrzanej blasze ze składnikami typu „co popadnie”: natto – sfermentowana soja, kiełki soi, ryba, kawałki mięsa, jajko, owoce morza, itd.; sama nazwa idealnie podsumowuje danie: ‘konomi’ – lubić coś, chcieć czegoś + ‘yaki’ – smażyć = „smaż co chcesz, co lubisz” 🙂 ). Miejscem popisowym jest restauracja Sometaro, którą już zdążyliśmy przetestować w czasie naszych wcześniejszych wypadów na Asakusę. Bolesna prawda jest taka, że w czasie pobytu w Japonii trafialiśmy na lepsze okonomiyaki – absolutnie genialne i zupełnie przypadkowo znalezione w jadłodajni… pod mostem w Osace; legendarne (i słusznie) w Hiroszimie; robione tylko i wyłącznie na nasze zamówienie w maleńkiej, restauracyjce w fantastycznym stylu bohemy w Kioto; czy nawet w samym Tokio przy kafejce z sowami – ale, co przeważa szalę naszego wyboru, to wystrój Sometaro. Mała, niepozorna z zewnątrz restauracja, taka, którą się mija co najmniej trzy razy zanim się ją rozpozna. Przekroczenie jej progu jednak, równa się typowemu gaijinowi (gaijin – osoba z zewnątrz, określenie cudzoziemca) z wkroczeniem w inną rzeczywistość, znaną często jedynie z filmów. Drewniane salki wyłożone matami tatami, stoliki z rozgrzanymi blachami, na których przyrządzane jest danie główne (albo własnoręcznie, albo z pomocą osoby wysoce wykwalifikowanej, która czyni około 500 machnięć sztućcami na minutę), gimnastykowanie się w pozycji siadu tureckiego. Nic dziwnego więc, że Sometaro cieszy się bardzo dużą popularnością, a jej stoliki wypełnione są co do jednego miejsca (w siadzie skrzyżnym oczywiście). Czytaj dalej!

NIKKO


Translate Polish to English

Korzystając z odwiedzin mamy Lucyny i kuzynki Gosi wybieramy się do położonego w prefekturze Tochigi , 140km od Tokio, malowniczego, pełnego prześlicznych świątyń miasteczka Nikko. Jego urok jest tak duży, że Japończycy zwykli mawiać: „Nie mów ‘wspaniałe’, dopóki nie zobaczysz Nikko”.

Po piątkowych degustacjach sake pobudka o 5 rano jest oględnie mówiąc dość ciężkim przedsięwzięciem, ale jak na twardzieli przystało dajemy radę. Dają też radę nasze dwie dodatkowe towarzyszki podróży: sąsiadka Annika i jej koleżanka Emily. Wyposażeni w parasolki, bo siąpi nieciekawie, docieramy do stacji Akasaka Mitsuke skąd przedostajemy się do Asakusa i wreszcie pociągiem linii Tobu do Nikko.

Zbyt Wcześnie Rano ;)

Zbyt Wcześnie Rano 😉

Czytaj dalej!

SEUL #3 – RYBNY MARKET


Translate Polish to English

Prawie cały ostatni dzień w Seulu spędzamy na markecie rybnym Noryangjin.Ale zanim do niego docieramy, trafia nam się nie lada gratka w postaci występów tanecznych.

Czytaj dalej!

SEUL # 2 – STREFA ZDEMILITARYZOWANA


Translate Polish to English

O 8:00 z hotelu odbiera nas przewodniczka Christie. Godzinę i historię Strefy Zdemilitaryzowanej później zatrzymujemy się przy Tarasie Obserwacyjnym ‘Pokój’ na wyspie Ganghwa. Obserwatorium jest położone na obszarze Northern Limit Line (NLL) – linii demarkacyjnej na Morzu Żółtym, która została ustanowiona w 1953r. po wojnie koreańskiej. Do tej pory jest nieuznawana przez stronę północną za granicę oficjalną. Taras jest najbardziej wysuniętym (dostępnym dla turystów, a i to okazjonalnie) w stronę Korei Północnej punktem (2.8 km), z którego można zerknąć na niedostępny obszar. Północna Korea z tego punktu prezentuje się przepięknie – masywne łańcuchy górskie, przed którymi rozciągają się łąki i pola. I rzeka, jak piękna, tak smutna – granica dzieląca Koreę. Cały kompleks obserwatorium poświęcony jest zjednoczeniu Korei. Nad tarasem otwartym dominują rzeźba przedstawiająca ptaka w locie i ołtarz, symbolizujące tęsknotę rodzin, które zostały rozdzielone przez wojnę koreańską. Obserwując przez lunety życie po drugiej stronie granicy, można posłuchać hymnu koreańskiego w wykonaniu różnych artystów, m.in. Andrea Bocelli. Christie opowiada nam o swoim ojcu, któremu udało się uciec z Korei Północnej jeszcze zanim się urodziła. Opowiada o rodzinie, której nigdy nie poznała. Opowiada o niekończącej się rządowej infiltracji północnych Koreańczyków, karmieniu ich nieprawdziwymi informacjami o świecie, duszeniu w zarodku wolnego, niezależnego myślenia. Po jej historiach drugi brzeg mimo, że położony ledwie kilka kilometrów dalej, wydaje się być oddalony o lata świetlne. Czytaj dalej!

%d bloggers like this: